Rozdział II
Dzień minął dość szybko. Po powrocie do domu Cat szybko zjadła kurczaka którego znalazła w lodówce, odrobiła lekcje, po czym przebrała się w kostium i poszła z Ave na plaże. Była jakaś czternasta, może pietnasta kiedy rozłożyły koce, zdjęły ubrania i zaczęły się opalać. Ich spokuj nie trwał długo, ponieważ zaraz jakiś chłopak klepnął je obie w tyłki. Od razu dostał w twarz. A tzreba było przyznać, że to nie była byle jaka twarz! Obie dziewczyny zamarły.
-T...to...to...-zająkneła się Av
-To?-zapytała niczego nieświadoma Cat
-To Nathan!!!!!
-Kto?
-Nathan z th...-Nie skończyła bo chłopak zatkał jej usta.
-Ćśśśśś!
-Koleś, zabieraj...-Jego ręka spoczęła również na rękach Av.
-Tak, tak, cicho!-Głośno wyszeptał chłopak.- będziecie cicho?
Obie dziewczyny pokiwały głowami. Wtedy zabrał ręke.
-To kim ty do cholery jesteś? I łaskawie zejdż z nas.-syknęła Catalina
Dopiero teraz chłokak zorientował się, że siedzi okrakiem na obu dziewczynach. Spalił buraka i szybko odskoczył.
-To Nathan z the Wanted!- Szeptem wykrzyczała Av
Cat zrobiła wielkie oczy.
-Dobra, to teraz proszę, nie zrobić hałasu, bo w tej czapce i okularach, z daleka mnie nie rozpoznają, a jak się nie wydrzecie, to spokojnie sobie pujdę.
-Nigdy w życiu nie już nie puszczę-wyszeptała Av i zanim Cat, albo Nathan zdążyli zareagować przylgneła do niego.
-Av! Puść go!
-Nigdy!
Ehhh... Westchnęła razem z chłopakiem.
-To może chociaż pujdziemy z plaży, żeby nikt się nie przyczepił-zaproponował bardziej do Cat niż do Ave.
-Okey.
Po pietnasu minutach udało się zejść z plaży nie zwracając niczyjej uwagi. Następnie zaciągnęły chłopaka do domu, gdzie prubowali odciągnąć Av od chłopaka. Wrescie puściła, choć nikt nie sądził, że na długo.
- Chcesz coś do picia?-Cat mimo zmęczenia zmusiła się, żeby wstać z wygodnego fotela.
-Wody-wydyszał chłopak.
-A ja mohito bezalkocholowe.-Wtrąciła się Av
-Ide.
-Pomóc ci?-Chłopak od razu się zerwał i nie czekając na odpowiedź pobiegł do kuchni.
Av zrobiła nieszczęśliwą minę, a Cat lekko zdziwioną, ale poszła do kuchni.
Tam stał uśmiechnięty chłopak.
-Czemu wasza wysokość chce pracować, zamiast cieszyć się obecnością pięknej dziewczyny w salonie?-Głos Cat ociekał słodyczą.
-Po pierwsze, skąd nagle takie zachowanie? Po drugie nie jestem księciem czy królem, tylko po prostu gwiazdą, po trzecie boje się przebywać z tą dziewczyną, a po czwarte jeśteś ładniejsza, plus masz na sobie tylko bikini, a ona jeszcze T-shirt.
-Dupek.
-Niezłe odwcięczenie, za komplement.
-Niezłe odwdzięczenie za oderwanie cie od tej dziewczyny.
-Sam też z czasem dałbym rade.
-Akurat. To chcesz pomóc, czy pogapić się na mój tyłek kiedy pęde chodzić po kuchni?
-Ta druga propozycja wydaje się kusząca, ale powiedziałem, że pomoge, a ja słowa dotrzymuje.
-Szlachetny się znalazł.
-A żebyś wiedziała.
-Dobra, to weź zerwij mięte z parapetu, a ja sięgne po po reszte.
Chłopak posłusznie podszedł do parapetu, w tym czasie Cat szybko nażuciła koronkową nażutkę na górę swojego ciała oraz szorty i wzięła krzesło. Składniki na nieszczęście były na najwyższej pułce. Spodziewała się tego dlatego wzięła szorty, ale to dużo nie pomogło. Wspięła się na krzesło, i wyciągnęła po składniki. Narzutka automatycznie poszła w górę odsłaniając ciało do połowy stanika od bikini, a szorty z dołem od bikini podeszły do połowy tyłka, bez żadnych przeszkód. Nagły gwizd sprawił, że poleciała do tyłu. Upadłaby, gdyby nie silne ramoina, w które wpadła.
-Silny jesteś- Udało sięwydukać Cat.
-Dzięki. Za to ty masz niezłe ciało.
To przywróciło jej mózg do rzeczywistości. Szybko się podniosła, obciągnęła szorty, poprawiła bluzkę i zabrała się do robienia mohito.
-Oj. bo się popłaczę. A gdzie nagroda, za złapanie cię?
-Dzięki.
-A może coś więcej?
-Nie.
-A to czemu?
-Za twojego gwizdu domyślam się, że nagrodę dostałeś, przed złapaniem mnie.
-To prawda, ale taki widok, dostałbym bez względu na to, czy cię bym złapał, czy nie.
-Ale złapałeś, więc potraktuj to jako nagrodę.
-Nie.
Jak nie to nie, ale nic nie dostaniesz.
-Na pewno?
-O co ci chodzi, co?
-O nic.
-To łaskawie się odczep.-To zdanie Cat wysyczała.
-Spokojnie. To chociaż powiedz mi jak się nazywasz.
Cat spojżała na niego podejżliwie.
-Po co?
-Żebym wiedział jak się do Ciebie zwracać. Chyba że nie chcesz, wtedy będe do ciebie mówił mała albo laska, albo...
-Dobrze! Tylko przestań.
-Dobra.
-Mam na imię Catalina. Znajomi i rodzina mówią na mnie Cat.
-To już wiem skąd ten drapieżny charakter kotku.
Cat nie wytrzyała i przyłożyła mu w policzek.
-Nie mów do mnie tak.- Wysyczała.
-Spokojnie... Kotku.
Cat znowy chciała mu przyłożyć, ale tym razem był szybszy i złapał ją za nadgarstki. I przyciągnął do siebie.
-To boli kotku.-Mruknął jej do ucha, przy okazji lekko otarł się o nie nosem.
-Przestań - tym razem zabrzmiało to mało przekonująco.
-A jak nie- Wyszeptał to po czym pocałował skórę za jej uchem.
Cat tylko wydała z siebie cichy jęk.
-Widze, że jednak nie masz nic przeciwko.- Mruczał jej dalej w jej włosy.
Jej oddech stał się niespokojny. Usłyszał to i lekko przygryzł jej ucho.
-Ja..-Nie mogła się skupić na słowach.
-Już nie jesteś taka twarda co? - Jego szept był taki kojący. Szczegulnie Jeśli w ten kojący szept dobiegał zza jej ucha. Skura za uchem była jej słabym punktem, a wargi które muskały ten punkt widocznie o tym wiedziały.
-Ja- powiedziała to jeszcze ciszej niż poprzednim razem, do tego ręce chłopaka przeszły po jej ciele i zatrzymały się na biodrach. W miejscu którego dotykały jego ręce pojawiała się gęsia skórka i przechodził ją lekki dreszczyk. Chłopak znowu przygrzł jej ucho tym razem nieco mocniej. To sprawiło, że kolana się pod nią ugięły. Ale on widocznie był na to przygotowany. Jego muskuły napięły się podtrzymując ją, a potem uniusł ją lekko, że nogi przez chwile wisiały jej w powietrzu po czym posadził na blacie. Jego usta zaczęły powoli zchodzić po szyji potem znów się wspięły po brodzie, w tym czasie chłopak objął dziewczynę w talii, a jej ręce powędrowały po jego nagim torsie na górę, jedna ręka na kark, druga we włosy, usta chłopaka przeszły już prawie na usta już podnosły się by ją pocałować kiedy...
"przywruciło jej muzg" Aaaa! Zuza, chrome sobie ściągnij, bo dwa błędy w trzech słowach zrobiłaś. -.-
OdpowiedzUsuńPowinno być "przywróciło" i "mózg"! Nie "u" tylko "ó"! Wiem, masz dysleksje, ale plis..-.-
I wyłącz weryfikacje obrazkową! A i pobierz jakiś lepszy szablon, albo zamów tu: http://land-of-grafic.blogspot.com/
Ty to potrafisz człowieka skomplementować -.-
OdpowiedzUsuńlepiej?
OdpowiedzUsuńNwm bo na kompie mi wyskakuje, że jakaś blokada dss albo czasowo nie znaleziono serwera i z komórki muszę pisac!
OdpowiedzUsuń